Blog
Uminchu
Tomasz Greniuch
Tomasz Greniuch Historyk rzucający prawdę przeciw światu. Doktorant KUL.
0 obserwujących 42 notki 53564 odsłony
Tomasz Greniuch, 25 października 2011 r.

Historia Plutonu "Śmiertelni" część II

858 0 0 A A A

Na Baraniej Górze i jej stokach Zdzisław Kraus spędził cały sierpień 1945 r.

Był wówczas świadkiem formowania się zrębów przyszłego Zgrupowania „Bartka”.

W tym okresie na Baraniej Górze znajdowało się około 35 osób, przeważnie przyszłych grupowych i członków sztabu „Bartka”, ludzi najbardziej zaufanych, którzy stanowili kadrę przyszłego zgrupowania. Wśród nich byli m.in. oprócz Henryka Flame i Zdzisława Krausa, bracia Rudolfi Władysław Niesytko, bracia Jan i Tadeusz Przewoźnikowie, bracia Emil i Mieczysław Kłaptocz, oraz Ferdynand Wiśniowski, Wojciech Sznabka, Józef Kołodziej, Romuald Czarnecki, Edward Michalik, Józef Szary, a także przyszli członkowie plutonu „Śmiertelnych”, Bernard Kałuża, Zygmunt Wróbel i Józef Rauer[1].

W czasie pobytu „Andrusa” na Baraniej Górze doszło do obławy połączonych sił UB i WP na obozowisko „Bartka”. W trakcie obławy cała grupa w ogniu automatów i granatów bez strat własnych wycofała się na przeciwległy stok góry, gdzie wybudowano zamaskowane szałasy.

Podczas obławy został zabity jeden żołnierz LWP[2]

Pod koniec sierpnia 1945 r. cała grupa zeszła na doliny.

„Bartek” z „Andrusem” zakwaterowali się u rodziców przyjaciół Flamego w Czechowicach, gdzie Kraus przebywał około 2 – 3 tygodni [3].

 

Drużyna „Wichury”

 

Na początku października 1945 r., po miesięcznym przebywaniu ludzi „Bartka” w dolinach na kwaterach, co było spowodowane wzmożonymi obławami UB i WP na masyw Baraniej Góry, wszyscy konspiratorzy powrócili do dawnego obozowiska. Tam „Bartek” podzielił wszystkich podległych mu ludzi (około 40) na 4 drużyny bojowe plus sztab.

Jedną z drużyn zorganizował Józef Kołodziej „Wichura”, któremu „Bartek” przydzielił pięciu ludzi w tym jako jego zastępcę Zdzisława Krausa „Andrusa”.

Terenem działania grupy były wsie Łazy, Jasienica, Jaworze i Grodziec na północny-wschód od Skoczowa.

Po zejściu w doliny „Wichura”, według wytycznych „Bartka”, rozpoczął przeprowadzać akcje o charakterze ekspropriacyjnym, mające na celu zgromadzenie żywności, pieniędzy i broni, niezbędnych do przetrwania w partyzantce.

Ekspropriacje przeprowadzane były jedynie na ściśle wyselekcjonowanej grupie ludzi, którzy sprzyjali komunistom, będąc aktywnymi członkami PPR bądź na gospodarstwach i spółdzielniach podległych „władzy ludowej”.

Pierwsza akcja została przeprowadzona na sołtysie gminy Roztropice, członku PPR o nazwisku Gładko[4].

Po tej akcji „Wichura” w wyniku nieszczęśliwego wypadku postrzelił się w lewą pierś i przez niemal trzy kolejne miesiące był wyłączony z oddziału, lecząc się na kwaterze w Starym Bielsku[5].

Dowodzenie grupy przejął „Andrus”. Stan grupy którą dowodził „Andrus” w dniu 1 listopada 1945 r. przedstawiała się następująco:

Dowódca – sierż. „Andrus”

Zastępca dowódcy – kpr. NN „Szczurek”

Plutonowy NN „Berek”

Kapral NN „Kmiotek”

Kapral Stanisław Korek „Brzoza”

Kapral Kazimierz Marosz „Stary”

Plutonowy Stanisław Niedźwiedź „Jastrząb”

Kapral Jan Gercarz „Wilejka”

Kapral Alfred Czerch „Pantera”

Dziesięcioosobowa bojówka miała do dyspozycji m.in. 3 błyskawice z 8 magazynkami, 5 pistoletów maszynowych PPSz z 9 magazynkami, 1 pistolet maszynowy MP z 6 magazynkami i 9 pistoletów[6].

W połowie listopada „Andrus” spotkał się z „Bartkiem” w schronisku Błatnia na stoku Baraniej Góry, gdzie Flame schronił się przed kolejną obławą UB-WP. Na miejscu otrzymał rozkazy dotyczące dalszej działalności na czas nieobecności rannego „Wichury”, m.in. miał ukarać aktywnego członka PPR, niejakiego Strońskiego z Wapiennicy.

Po ponownym zejściu z grupą w doliny „Andrus” skierował się do Wapiennicy rekwirując Strońskiemu m.in. dwa konie, świnie i około 10 000 złotych. W tym samym dniu w nadleśnictwie Lipowa w pow. Żywiec zarekwirował konie, siodło i około 4 000 zł . Całość zarekwirowanych rzeczy „Andrus” zawiózł do obozowiska na stokach Baraniej Góry oddając do dyspozycji „Bartka”[7].

 

Starcia na Prusowie

 

Stamtąd, 29 listopada 1945 r., grupa „Andrusa” razem z Janem Przewoźnikiem „Rysiem” odmaszerowała do miejsca postoju grupy Antoniego Bieguna „Sztubaka”, które znajdowało się na wzgórzu Prusowo powyżej Milówki.

„Ryś”, będąc zastępcą „Bartka”, został przez niego oddelegowany do „Sztubaka” celem przeprowadzenia rozmów o charakterze organizacyjnym.

Do Milówki grupa  dotarła nocą z 29/30 listopada 1945 r. Na bojówkę, w umówionym miejscu, oczekiwali już wywiadowcy  „Sztubaka”, którzy stwierdzili jednak wzmożoną czujność miejscowego posterunku MO i UB. Ze względów bezpieczeństwa resztę nocy i cały kolejny dzień partyzanci „Andrusa” spędzili więc w zakonspirowanej kwaterze, która znajdowała się przedszkolu w Milówce, którą opiekował się NN „Kusy” z grupy „Sztubaka”. Dopiero w kolejną noc z 30 listopada na 1 grudnia 1945 r. grupa z „Andrusem” i „Rysiem” prowadzona przez przewodników dotarła wreszcie do partyzanckiego obozowiska na wzgórzu Prusowo meldując się „Sztubakowi”. Tam trafili na obławę przeprowadzoną połączonymi siłami UB, KBW i MO.

Obława na obozowisko „Sztubaka” na Prusowie 1 grudnia 1945 r. została sprowadzona przez zdrajcę z grupy Bieguna NN „Borsuka”. Partyzantom w liczbie ponad 40 udało się odeprzeć atak liczniejszego nieprzyjaciela i zadać mu straty w postaci dwóch zabitych.

Następnie „Sztubak”, spodziewając się ponownego natarcia, zorganizował zasadzkę przy drodze leśnej prowadzącej do szałasów na Prusowie, gdzie wcześniej obozował.

Około godz. 14.00 na drodze pojawił się oddział KBW, UB i MO do którego wszyscy partyzanci na rozkaz „Sztubaka” otworzyli ogień.

Straty przeciwnika były poważne, według „Andrusa” samych zabitych było siedmiu. W wyniku chaosu jaki zapanował w szeregach obławy „Sztubak” z „Andrusem i „Rysiem” oderwali się od przeciwnika i wycofali się na drugi brzeg rzeki Soły na kwatery u stóp wzgórza Mała Barania Cisecka powyżej Węgierskiej Górki.

W sumie niemal całodzienny bój na Prusowie kosztował „władzę ludową” co najmniej 9 zabitych i kilka razy tyle rannych przy żadnych stratach ze strony partyzantów[8].


 


[1] IPN Ka 03/22, Kraus Zdzisław i inni, Protokół przesłuchania oskarżonego Zdzisława Kraus, s..85.

[2] Tamże.

[3] Tamże.

[4] IPN Ka 03/22 t.1, Kraus Zdzisław i inni, akt oskarżenia, s. 3.

[5] Tamże, s. 4, IPN Ka 03/22, Kraus Zdzisław i inni, Protokół przesłuchania oskarżonego Zdzisława Kraus, s..85., Notatnik służbowy sierż. Andrusa, notatki służbowe, s. 2.

[6] IPN Ka 03/22, Kraus Zdzisław i inni, Protokół przesłuchania oskarżonego Zdzisława Kraus, s..80, Notatnik służbowy sierż. Andrusa, s.3.

[7] IPN Ka 03/22 t.1, Kraus Zdzisław i inni, akt oskarżenia, s. 3.

[8] Ka 03/22, Kraus Zdzisław i inni, Protokół przesłuchania oskarżonego Zdzisława Kraus, s..85, T. Greniach, Król Podbeskidzia, Kęty 2008, s. 98-99, Notatnik służbowy sierż. Andrusa, s.2-3.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Kultura